Kupując laptopa do firmy, łatwo skupić się na jednej liczbie: cenie na fakturze. Laptop kosztuje np. 4000, 6000 lub 10000 zł i na pierwszy rzut oka właśnie tyle wydajemy. Problem w tym, że firmowy komputer nie kończy swojego „życia finansowego” w momencie zakupu. Trzeba go skonfigurować, dostarczyć użytkownikowi, objąć wsparciem, aktualizować, czasem naprawić, a po kilku latach wymienić i bezpiecznie wycofać z organizacji. Do tego dochodzi jeszcze koszt czasu pracownika, który nie może pracować, gdy urządzenie przestaje działać.
Dlatego przy zakupie sprzętu dla firmy warto patrzeć na TCO, czyli Total Cost of Ownership – całkowity koszt posiadania. To właśnie ta wartość pokazuje, ile laptop naprawdę kosztuje organizację w całym okresie użytkowania. Nie należy jednak mylić tego pojęcia z TCO Certified – niezależnym certyfikatem zrównoważonego rozwoju dla produktów IT. Obejmuje on m.in. kryteria środowiskowe, społeczne i dotyczące całego cyklu życia urządzenia.
W dalszej części artykułu TCO oznacza więc wyłącznie Total Cost of Ownership, czyli całkowity koszt posiadania laptopa.
Wyobraźmy sobie firmę, która kupuje 20 laptopów po 5000 zł. Na fakturze pojawia się 100 000 zł i można odnieść wrażenie, że właśnie poznaliśmy koszt całej inwestycji.
W rzeczywistości dopiero zaczynamy go liczyć.
Każdy komputer trzeba przygotować do pracy. Ktoś musi zainstalować i/lub skonfigurować oprogramowanie, nadać odpowiednie uprawnienia, podłączyć urządzenie do firmowych systemów, wdrożyć zabezpieczenia i przekazać je użytkownikowi. Przy jednym laptopie może to być niewielki nakład pracy. Przy kilkudziesięciu urządzeniach zaczyna mieć już znaczenie.
Później dochodzi codzienna eksploatacja: pomoc techniczna, aktualizacje, naprawy, gwarancja, wymiana baterii, sprzęt zastępczy, czy wreszcie wycofanie urządzenia z firmy.
I właśnie dlatego tani laptop nie zawsze oznacza tani zakup.
TCO to z angielskiego Total Cost of Ownership. W prostych słowach - suma wszystkich kosztów związanych z posiadaniem i użytkowaniem urządzenia przez cały jego cykl życia. W przypadku laptopa firmowego warto uwzględnić między innymi:
Najprościej zrobić to według wzoru:
TCO = zakup + wdrożenie + utrzymanie + serwis + oprogramowanie + przestoje + koszty końca życia – wartość rezydualna
Oczywiście nie każda firma będzie miała wszystkie te pozycje. Inaczej wygląda kalkulacja dla małego biura z pięcioma komputerami, a inaczej dla organizacji posiadającej kilkaset urządzeń. Najważniejsze jest jednak to, aby porównywać laptopy według tych samych założeń i tego samego okresu użytkowania.
To najbardziej oczywisty element kalkulacji. Warto jednak zwrócić uwagę, czy porównujemy ceny netto lub brutto oraz czy w przypadku finansowania uwzględniamy wszystkie opłaty.
Przy leasingu nie wystarczy spojrzeć wyłącznie na wysokość miesięcznej raty. Trzeba uwzględnić opłatę początkową, sumę rat, wykup oraz ewentualne dodatkowe opłaty.
Nowy komputer rzadko trafia do pracownika prosto z pudełka.
W firmie może wymagać konfiguracji systemu, instalacji aplikacji, ustawienia polityk bezpieczeństwa, szyfrowania, podłączenia do domeny lub systemu zarządzania urządzeniami. Jeżeli administrator IT potrzebuje dwóch godzin na przygotowanie jednego laptopa, przy 50 urządzeniach daje to już 100 godzin pracy.
Dlatego przy większej flocie warto zwrócić uwagę na standaryzację konfiguracji i automatyzację wdrożenia. Im mniej ręcznej pracy przy każdym komputerze, tym niższy koszt całego procesu. Standaryzacja urządzeń może również ograniczyć późniejsze koszty wsparcia.
Laptop może działać bez problemów przez kilka lat. Może też wymagać naprawy już po kilku miesiącach. Dlatego warto sprawdzić nie tylko długość gwarancji, ale również warunki serwisowania urządzenia. Znaczenie może mieć między innymi:
To jeden z kosztów, o których najłatwiej zapomnieć.
Jeżeli pracownik zgłasza problem z komputerem, ktoś musi go zdiagnozować. Gdy trzeba wymienić urządzenie, ktoś musi przygotować nowe. Jeżeli laptop wymaga aktualizacji, wdrożenia lub ponownej konfiguracji, również pochłania to czas administratora.
Przy dużej liczbie urządzeń, niewielka różnica w czasie obsługi laptopa może przełożyć się na setki godzin pracy w skali roku. Dlatego czas administratora IT również powinien znaleźć się w kalkulacji TCO.
To prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych elementów do policzenia, ale jednocześnie jeden z najbardziej istotnych. Załóżmy, że pracownik zarabia 10000 zł miesięcznie i awaria laptopa powstrzyma go od wykonywania obowiązków przez cały dzień. Firma nadal ponosi koszt jego pracy, ale nie otrzymuje pełnej jej wartości. Do tego dochodzą potencjalne opóźnienia projektów, brak możliwości kontaktu z klientem, czy konieczność zaangażowania innych osób.
Dlatego dwa laptopy o podobnej cenie zakupu mogą mieć zupełnie różny TCO. Wszystko z powodu wyższej niezawodności, szybszego serwisu i krótszego czas przywrócenia pracownika do pracy.
W firmie laptop to nie tylko Windows i pakiet biurowy.
Urządzenie może wymagać systemu antywirusowego lub EDR, narzędzi do zarządzania, szyfrowania, VPN, systemu MDM lub innych rozwiązań bezpieczeństwa. Warto więc sprawdzić, jak dany laptop wpisuje się w istniejące środowisko IT.
Tańsze w zakupie urządzenie może w praktyce okazać się droższe od modelu lepiej przystosowanego do zarządzania flotą. Wszystko z powodu wymogu dodatkowych narzędzi lub większego zaangażowania administratorów.
Laptop bardzo rzadko funkcjonuje samotnie. W zależności od stanowiska potrzebne mogą być:
To bardzo ważne pytanie, ponieważ ten sam komputer może mieć zupełnie inny TCO przy trzyletnim i pięcioletnim cyklu życia.
Przy dłuższym użytkowaniu, cena zakupu rozkłada się na większą liczbę miesięcy. Jednocześnie mogą rosnąć koszty wsparcia, napraw i utrzymania starszego sprzętu. Badania dotyczące cyklu życia komputerów pokazują, że wydłużanie okresu użytkowania nie zawsze oznacza niższy koszt całkowity. Po pewnym czasie rosnące koszty wsparcia i napraw mogą zacząć przewyższać korzyść z odroczenia zakupu nowego urządzenia.
Dlatego warto ustalić docelowy cykl życia laptopa jeszcze przed zakupem.
Załóżmy, że firma kupuje laptopa biznesowego za 6000 zł netto i planuje korzystać z niego przez trzy lata. Przykładowa kalkulacja może wyglądać następująco:
| Element kosztu | Przykładowy koszt* |
|---|---|
| Zakup laptopa | 6000 zł |
| Wdrożenie i konfiguracja | 300 zł |
| Wsparcie i serwis | 600 zł |
| Oprogramowanie i zarządzanie | 450 zł |
| Akcesoria | 700 zł |
| Szacunkowe koszty napraw | 300 zł |
| Koszt przestojów | 500 zł |
| Wycofanie sprzętu | 100 zł |
| Wartość odsprzedaży | −1000 zł |
| TCO przez 3 lata | 7950 zł |
*Jak przyjęto poszczególne kwoty?
Przedstawiona kalkulacja ma charakter przykładowy i poglądowy. Kwoty nie są średnimi stawkami rynkowymi, cennikiem usług ani danymi przypisanymi do konkretnego producenta lub modelu laptopa. Przyjęto je na potrzeby zobrazowania, jak może wyglądać analiza TCO dla jednego laptopa biznesowego, użytkowanego przez trzy lata.
Kwota 6000 zł stanowi przykładową cenę zakupu urządzenia. Pozostałe wartości są hipotetycznymi kosztami przypisanymi do poszczególnych etapów cyklu życia laptopa. 300 zł za wdrożenie i konfigurację ma pokazać koszt pracy związanej z przygotowaniem urządzenia do użytkowania. Natomiast 600 zł za wsparcie i serwis oraz 300 zł na naprawy są przykładowymi rezerwami na koszty utrzymania sprzętu. Z kolei 450 zł na oprogramowanie i zarządzanie obrazuje koszty związane z obsługą urządzenia w środowisku firmowym. 700 zł na akcesoria to dodatkowe wyposażenie stanowiska pracy.
500 zł kosztu przestojów to z kolei wartość ilustracyjna. Pokazuje ona, że awaria laptopa może generować koszt wynikający z czasu, w którym pracownik nie może wykonywać swoich obowiązków. 100 zł na wycofanie sprzętu ma symbolicznie uwzględniać czynności związane z końcem cyklu życia urządzenia. 1000 zł wartości odsprzedaży stanowi natomiast przykładową wartość rezydualną, która pomniejsza całkowity koszt posiadania.
Takie kategorie kosztów odpowiadają podejściu stosowanemu w analizach TCO. Poza ceną zakupu uwzględnia się również koszty wdrożenia, utrzymania, wsparcia IT, przestojów oraz zakończenia cyklu życia urządzenia. Nie istnieją jednak uniwersalne wartości dla tych pozycji. Ich wysokość zależy od konkretnej firmy, modelu urządzenia, warunków gwarancji, sposobu zarządzania sprzętem, kosztu pracy IT oraz charakteru wykonywanych obowiązków.
Dlatego wartości z tabeli należy traktować wyłącznie jako przykład pokazujący sposób kalkulacji TCO. Nie stanowią one kosztu, którego można oczekiwać w każdej organizacji. W rzeczywistej analizie każdą pozycję należy zastąpić danymi pochodzącymi z konkretnego środowiska firmowego.
TCO jest szczególnie przydatne wtedy, gdy firma porównuje różne modele finansowania sprzętu.
Zakup laptopa, leasing i Device as a Service (DaaS) mogą wyglądać zupełnie inaczej pod względem miesięcznych kosztów. Nie powinno się ich jednak porównywać wyłącznie na podstawie ceny zakupu lub wysokości raty. W leasingu trzeba uwzględnić między innymi opłatę początkową, raty, wykup i dodatkowe opłaty. W modelu DaaS do abonamentu można włączyć takie elementy jak konfiguracja, serwis, wymiana urządzenia, czy obsługa całego cyklu życia sprzętu.
Dlatego właściwe pytanie nie brzmi: „Który laptop jest najtańszy?”
Lepiej zapytać: „Które rozwiązanie zapewni firmie najniższy całkowity koszt użytkowania przy wymaganym poziomie wydajności, bezpieczeństwa i wsparcia?”
TCO, czyli Total Cost of Ownership, to całkowity koszt posiadania urządzenia. Obejmuje nie tylko zakup, ale również wdrożenie, utrzymanie, serwis, oprogramowanie, przestoje, wycofanie sprzętu i inne koszty związane z jego użytkowaniem.
Tak. Wyższa cena zakupu może być uzasadniona, jeśli urządzenie oferuje niższe koszty serwisowania, dłuższy cykl życia, lepsze możliwości zarządzania lub krótszy czas przestoju pracownika.
Najczęściej zapomina się o czasie pracy działu IT, konfiguracji, serwisie, przestojach pracowników, oprogramowaniu, akcesoriach oraz kosztach wycofania sprzętu.
Przy pojedynczym zakupie nie zawsze jest to konieczne. Przy większej flocie komputerów TCO może jednak znacząco ułatwić porównanie ofert i pokazuje, gdzie firma faktycznie wydaje pieniądze.
Tak. To jedno z bardziej praktycznych zastosowań TCO. Należy jednak porównywać wszystkie rozwiązania w tym samym okresie i uwzględnić nie tylko finansowanie, ale również serwis, zarządzanie, wymianę i wycofanie urządzeń.
Najlepiej taki, jaki firma rzeczywiście planuje dla danej floty – np. trzy lub cztery lata. Najważniejsze, aby wszystkie porównywane modele analizować w identycznym okresie.
Cena zakupu jest ważna, ale nie powinna być jedynym kryterium wyboru w firmie.
Dobry laptop biznesowy może kosztować więcej na początku. Jeżeli jednak cechuje się mniejszą awaryjnością, łatwością zarządzania i lepszym serwisem, jego całkowity koszt posiadania może okazać się niższy. Z drugiej strony droższy sprzęt nie zawsze będzie lepszym wyborem. Jeżeli pracownik wykorzystuje komputer głównie do poczty, przeglądarki i aplikacji biurowych, zakup bardzo wydajnej konfiguracji może nie mieć ekonomicznego uzasadnienia.
TCO nie odpowiada więc na pytanie, jaki laptop jest najlepszy. Odpowiada na znacznie ważniejsze pytanie: ile laptop będzie naprawdę kosztował firmę przez cały okres użytkowania?
I właśnie dlatego przed zakupem partii komputerów warto policzyć nie tylko cenę z oferty, ale również cały cykl życia urządzenia.